Na ostry dyzur przywoza gorala ciezko pobitego, a ten na noszach zwija sie ze smiechu. Lekarz pyta:
- I z czego sie pan tak smieje? Szczeka zlamana, cztery zbra tez, oko wybite?
Goral na to:
- Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poslubna, a ja mam jego jaja w kieszeni!
Syn wrocil do domu z samymi dwojami na swiadectwie.Poniewaz ojciec przez caly rok suszyl mu glowe o oceny i czepial sie nauki, syn bal sie jak diabli pokazac swiadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucac gromyi lac paskiem, zaprosil syna na fotel. Syn usiadl niepewnie. Ojciec wyjal papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie pale...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzyl barek i wyjal szkocka.
- Napij sie, synu...
- Tata, daj spokoj, ja nie pije...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili sie. Ojciec wyjal zza tapczanu Playboya.
- Masz, ogladaj...
- No nie, tata, nie wyglupiaj sie...
- Ogladaj!!!
Siedza, popijaja, czas plynie leniwie. Syn juz calkiem sie wyluzowal, siegnal sam po papieroska, lekko szumi mu w glowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciaga sie z widoczna przyjemnoscia i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkladowki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy???
- Prymusi, synu, prymusi...
Nie ma limitu dla mego odbytu.
Przyjezdza na stacje benzynowa krasnoludek swoim malutkim samochodzikiem i mowi:
- Poprosze dwie kropelki benzyny.
A na to sprzedawca:
- I co, moz jeszcze pierdnac w oponki.
"Popatrzmy wspolnie z telewizorami, jak koszykarze Zeptera zdobywali mistrzostwo Polski."